Drewno i srebro – limitowana seria zegarków drewnianych ze srebrną monetą
Drewno i srebro – limitowana seria zegarków drewnianych ze srebrną monetą

Drewno i srebro – limitowana seria zegarków drewnianych ze srebrną monetą

Jako Manufaktura Dobrowolscy od samego początku szczycimy się wartościami, które leżą u podstaw naszej działalności. Jest to cierpliwość i precyzja, bez których trudno produkować zegarki ręcznie, utrzymując najwyższą jakość. A także przywiązanie do tradycji i natury, znajdujące wyraz w doborze wykorzystywanych surowców, wśród których przodują najszlachetniejsze gatunki drzewa. Dziś do surowców tych dołącza srebro – szlachetny metal, który stoi u podstaw naszej cywilizacji.

Srebro było jednym z siedmiu metali znanych w czasach starożytnych. Aż do odkrycia arszeniku w XIII wieku, ludzkość była w stanie wydobywać, rafinować i przetapiać jedynie złoto, srebro, miedź, cynę, ołów, żelazo i rtęć. Z uwagi na rzadkość występowania, łatwość obróbki i względną trwałość, złoto i srebro wykorzystywane były w celach monetarnych, z początku jako stop jednego i drugiego, zwany elektrum (Lidia, VII w. p.n.e.).

Przez wieki srebro cieszyło się ogromnym szacunkiem właśnie jako metal monetarny. Podczas, gdy ze złota bito monety będące odpowiednikiem dzisiejszych wysokich nominałów, o tyle srebro było pieniądzem powszednim, wykorzystywanym przez mieszczan, handlarzy, oberżystów, żołnierzy – słowem, wszystkich poddanych księstw i królestw. I byłoby tak do dnia dzisiejszego, gdyby ludzkość nie chciała pójść na łatwiznę – pieniądz kruszcowy został odsunięty na dalszy plan w pierwszej połowie XX wieku (jeszcze w 20-leciu międzywojennym w Polsce funkcjonowały obiegowe srebrne monety).

Odejście od tradycyjnych wartości, jakie niosły ze sobą metale szlachetne, zaowocowało powstaniem systemu finansowego, jaki znamy dziś. Pieniądz fiducjarny nie związany jest z kruszcem, a jego wartość opiera się wyłącznie na zaufaniu do państwa oraz do banku centralnego, który jest tego pieniądza emitentem. Ponieważ pieniądz nie ma dziś pokrycia w kruszcu, banki centralne otrzymały możliwość manipulowania jego podażą. W wielu miejscach naturalne prawa rynku straciły swoją moc na rzecz interwencjonizmu państwowego. Zatem można powiedzieć, że wraz z odejściem kruszców, oddaliśmy część naszej wolności i suwerenności obywatelskiej na rzecz państwa. Dziś nie mamy już pieniędzy – mamy jedynie świstki, których wartość uzależniona jest od panów z banków centralnych i polityków (a także ich błędów).

Ale kruszce nie zniknęły całkowicie. W dalszym ciągu każdy może wejść w ich posiadanie. Jednak gdy przestały pełnić funkcję pieniądza, ich cena przestała być sztywna. Po 1971 roku, kiedy to Richard Nixon zerwał ostateczną nić łączącą dolara ze złotem (odrzucił system z Bretton Woods), cena złota skoczyła ze sztywnie ustalonej ceny 35 USD za uncję, do prawie 200 USD w połowie lat 70-tych, a potem do niemalże 700 USD na początku lat 80-tych. Dziś cena uncji złota to ok. 1240 USD). Podobnie zachowało się srebro – do momentu odcięcia dolara od złota, cena srebra wahała się w granicach 0,5-1,5 USD za uncję, by w połowie lat 70-tych przekroczyć 4 USD, a w 1980 sięgnąć 35 USD!!! (bańka braci Hunt, którzy zapragnęli wykupić większość srebra). Dziś oscyluje w granicach 14 dolarów.

Dla tych jednak, którzy wierzą w metale szlachetne, ich wartość jest stała, a cena odzwierciedla jedynie to, jak bardzo pieniądz fiducjarny jest rozwadniany przez rządy (w nomenklaturze piwno-paliwowej po prostu „chrzczony”). I w tej materii niewiele zmieniło się przez stulecia: denar za panowania Oktawiana Augusta zawierał 3,89 g srebra. W czasach Nerona, choć denar nadal był denarem, zawartość kruszcu spadła do 3,41 g, zaś Septymiusz Sewer, choć nie zmniejszył masy monety, zmniejszył zawartość srebra z 93 proc. do 47 proc., resztę zastępując miedzią.

Jak więc widać, srebro – podobnie jak złoto – jest nośnikiem autentycznej wartości. Jest kamieniem w bucie rządów i bankierów, którzy chcieliby nas widzieć zniewolonymi, zadłużonymi i pozbawionymi oszczędności.

Oficjalnie stwierdzamy: Manufaktura Dobrowolscy do listy swych wartości dopisała wolność i wiarę w prawdziwą wartość kruszców. Nasza nowa, limitowana seria zegarków, zawiera jedną uncję najczystszego srebra (.999) pod postacią jednej z trzech najpopularniejszych monet inwestycyjnych: Kanadyjski Liść Klonowy, Krugerrand i Superman (ta ostatnia nie jest może najpopularniejsza, ale symbolizuje super moce), co czyni z nich czasomierze na miarę człowieka może trochę staroświeckiego, ale kierującego się wartościami najwyższej próby!

Naszą limitowaną serię zegarków drewnianych ze srebrną monetą znajdziecie wyłącznie na: goldenmark.com oraz w 16 oddziałach Goldenmark - Mennica Wrocławska w całym kraju.

 

Zegarki z drewna – estetyczne dzieła sztuki

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl